Wieczorami

I kiedy wracam do domu jedyne co chcę to kubek gorącej herbaty i ramiona obejmujące pytając jak mi minął dzień.. I móc się wygadać o glupotach, wrednych klientów czy kolezankach z pracy co miały gorszy dzień i placilismy wszyscy za to.. I kiedy tego nie dostaję pytam – tak dużo chcę? Tak mało daję? Co jest przyczyną tej zmiany? Czy może zawsze tak było? A może wcześniej nie przywiazywalam do tego uwagi?
Tyle drobiazgów, pierdòł.. Takie głupoty dnia codziennego co budują nasze życie. To właśnie one będą naszą przeszłością – coś z czego nie zdajemy sobie sprawy dziś, bo dziś będzie dopiero jutro przeszłością i dziś martwimy się bardziej o jutro niż o wczoraj..