Zaniedbanie

Tak się zastanawiałam ostatnio co sprawia że ludzie zdradzają swoją parę? Czy to dziewczyna czy chłopak – co się zmienia? I chyba znalazłam powód – zaniedbanie. Bo co może być innego? Zawsze po wszystkim jest wielki płacz i krzyk, a bo ja nie chciałam, bo to był tylko jeden raz, bo ja nadal Cię kocham.. Co te osoby myślą a czego tak na prawdę nie mówią? Otóż tej wazniejszej części historii. I pomijają ta ważna część bo nie chcą się usprawiedliwiać, nie chcą żeby ta zraniona osoba czuła się jeszcze gorzej wiedząc, że ma również winę. I nie twierdzę że całą.czy wielką bo oczywiście to nie on/ona dokonała oczywistego czynu. Ale czy nie liczy się to, że często patrzyła na swojego ukochanego a on jej nie zauważał? Że po seksie on odsuwal się na drugi bok? Że często nie zauważał jaka jest smutna? Opuszczone kobiety posuwają się do głupich czynów – tak jak opuszczeni mężczyzni. Można to porównać do zachowania dzieci, które krzyczą i płaczą często, żeby zwrócić na siebie uwagę.. Smutne, ale chyba coś w tym jest. I potem sobie myślę – co sprawia że ta ukochana osoba już Cię nie widzi tak jak kiedyś? Co się zmieniło? Miłość nadal jest, ona nigdy się nie kończy jeśli oboje się kochają. Przyzwyczajenie? Rutyna? A może życie co się toczy tak szybko, że często nie mamy czasu się zatrzymać i rozejrzeć dookoła. Może w codziennym wyścigu zapominamy o drobiazgach które były dla nas ważne na początku. Ostatnio ktoś mi powiedział, że tak.zwani znajomi to osoby których drogi na jakiś czas się spotykają. Może w związku droga, po której idziemy czasem jest zbyt szeroka i on i ona odsuwają się na większą odległość? To tłumaczy dlaczego potem się gubią i robią głupoty. Ehh, związek to ciężka sprawa.

Ps. Pierwsza notka od daaawna, na nowym stuknietym szablonie z bloga i najważniejsze – napisana z aplikacji z telefonu uffff.. Buziaki robaki:-)