Bejbe!!

   Przyszlo mi do glowy wczoraj jedno pytanie. W ktorym momencie zaczelam myslec o dziecku? Kiedy naprawde zaczelam ukladac plan stworzenia rodziny? Pamietam, w ktoryms momencie On powiedzial, ze chcialby dziecko. Nie wiem, kiedy to bylo, ktorego dnia czy miesiaca, ani pory dnia. Powiedzial to smiejac sie, tak, jakby mowil pol zartem, pol serio. Potem sie go dopytywalam, czy to tak na powaznie mowi, czy co. I wydaje mi sie, ze wlasnie wtedy zaczelam wyobrazac sobie siebie w ciazy, potem z malym brzdacem w rekach i twarz mojego kochanego pelna radosci tuz po dobrej wiadomosci. Ale w ktorym momencie zaczelam myslec o dziecku – na to pytanie jest krotka odpowiedz i bardzo latwa. Otoz zawsze. Od kiedy tylko pamietam, zawsze chcialam dziecko, zawsze tkwilo TO we mnie, w srodku, w moim serduszku. Moj kochany TO tylko obudzil. No i teraz juz nie da sie tego uciszyc, az do spelnienia….:)