Jesien.


   Jesien na wyspie odznacza sie kilkoma szczegolami. Wieczorami slonce zachodzi szybciej, robi sie troszeczke chlodniej, a w nocy trzeba sie poprzytulac, bo czuje sie zimno. W dzien za to, robi sie pusto. Ludzie wyjezdzaja na urlopy, na kilka miesiecy, do swoich bliskich lub zmieniaja tymczasowo miejsce zamieszkania. Juz nie dzwoni tak czesto telefon z zapytaniem o basen. Wciaz tez zagladam po drodze do pracy, czy dziewczyna z wypozyczalni byla tym razem pierwsza, ale jej juz tam nie ma. Czas jesieni jest tutaj rozpoznawalny wiekszym spokojem. I troszeczke smutkiem. Jak widac, tzw. jesienna depresa, moze zlapac na pieknej malej wysepce, na ktorej jest cieplo caly rok. Baa! Mozna sie tu poczuc jeszcze smutniej, kiedy nie widujesz juz tych samych twarz tak czesto. Wiec czekamy znow na lato….

Zapomniana twarz.

   Napisalam wiadomosc do mojego kolegi, z ktorym urwal mi sie kontakt po wyjezdzie.. Tak jak ze wszystkimi prawie, wiec czemu akurat do niego i akurat teraz? Tak wiec nie wiem, chyba mi sie snil. Cos spowodowalo kuszaca mysl o odnowieniu kontaktu z nim.. Przeciez kiedys potrafilismy przegadac godziny, az go mama musiala wypradzac. Co sie stalo? Co sie zmienilo? Czemu ludzie przychodza, odchodza, przychodza i tak w kolko? Ja nie lubie. Jesli ktos odejdzie to wolalabym, zeby juz wiecej nie wracal. Czemu? Bo zawsze bede sie bac, ze odejdzie w momencie, kiedy na zbiera sie za duzo pytan i zostawi mnie bez odpowiedzi. Bo ktos ostatnio mi powiedzial, prawda boli tylko chwile, klamstwo jest niewybaczalne do konca zycia. A jednak czekalam z wstrzymanym oddechem – odpisze? Czy poczeka kilka dni? Odpisal. I wyglada na to, ze sie ucieszyl. Ale wiec czemu wczesniej sam nie napisal? Czyzby strach przed odpowiedziami na zadane wczesniej pytania? Rozwijam sie i to bardzo. Widze, ze malymi kroczkami zblizam sie do przyszlosci, chociazby do mysli o przyszlosci. Ale jak juz wiadomo, najpierw trzeba sie rozliczyc z panem przeszloscia. Potem bedzie z gorki. Zostawilam wiele wspanialych ludzi za soba. Wielu wartosciowych i dobrych ludzi. Czemu jednak zadno nie szukalo kontaktu ze mna? Czy wszyscy juz o mnie zapomnieli? Czy jestem juz tylko milym wspomnieniem, ktorego twarzy sie nie pamieta? Kocham miejsce, w ktorym jestem. Kocham mezczyzne, z ktorym jestem. Chce jednak odpowiedzi z przeszlosci, by zamknac drzwi i wejsc pelna soba w przyszlosc.

Ps. Jest jednak kilka osob, ktore utrzymuje kontakt ze mna, oprocz wspanialego mojego braciszka i jego cudnej dziewuszki, jest Ellena i Sis – wam w szczegolnosci dziekuje za to, ze nadal jestescie ¨blisko¨..