Haloooooo

Witam wszystkich ;) Pisze do was z MAROOOKOOOO hehehehe. U mnie wszystko dobrze, odpoczywam sobie, a rodzina mojego kochanego traktuje mnie jak ksiezniczke z blond wlosami, co jest tu zadko spotykane. Akurat jak przylecielismy zrobila sie ladna pogoda, w dzien mamy ponad 30 stopni. Jest cuuudownieee! Spimy na dywanach, ale powiem wam ze sa super wygodne;D Wszystko kosztuje duzo mniej, nawet jedzenie. Z rana jemy swierzy chlebek z miodem. Nie wiem co jeszcze wam napisac, tak wiele jest do opowiadania.. Wrrr nawet klawiatura jest tutaj innaaa! Przewidziany powrot 21.12.2010 do Wloch, a potem przed 10 stycznia 2011 wracamy na wyspe. Dziala mi komorka hiszpanska i polska, plus marokinska hehehehe. Ale jak cos to tylko smsy bo odebranie polaczenia kosztuje mnie wielkie pieniadze: na wloskim numerze 2 euro za minute odebranego polaczenia, a na polskim 6 zlotych!!! Ale naprawde jest cuuudnie! Moj kochany sie bardzo mna opiekuje, tak jak i jego brat ktory caly czas pyta jak sie czuje i czy jestem glodna ;) nie mam za bardzo internetu, wiec zdjecia na fejsie pojawia sie dopiero po powrocie. Nooo i tyle. Buziaki i nie martwic sie o mnie!!