Panta rhei kai ouden menei

Wciąż popełniałam ten sam błąd – chwytałam deski ratunkowe w nadzieji, że okażą się nie tylko jednorazową pomocą, ale stałym azylem. Jednak za każdym razem coś musiało się zepsuć, stanąć na drodze – coś, czemu nie udało się nam sprostać. Ból był wielki, żal ściskał za serce i składane po raz enty obietnice, że to już ostatni raz. Aż nagle, udaje mi się.
To był ostatni raz. Doliczyć się nie umiem, ile to już tygodni lub miesięcy minęło, bo wydaje się, jakby od zawsze tak było. I wroga obracam za przyjaciela – samotność okazuje się największym azylem. I kiedy dopadał mnie zły humor, jakieś potknięcie – znów płakałam. Ale wydawało mi się to mniejszym złem, bo nie wpływało to aż tak diametralnie na moje życie. Nie niszczyło kolejnej odrobiny własnego „ja”. Nagle znalazłam siłę, by wszystko zwyciężyć, by zdobyć to, czego chcę. Bo czułam smutek, nie z powodu kogoś, lecz czegoś. A coś, było bardziej ulotne niż ktoś. To coś jest przecież słabą materią, której los zależał ode mnie.
Do dziś. Nadszedł dzień, w którym znów czuję smutek spowodowany kimś, a nie czymś. I zastanawiam się, który smutek bardziej boli? Czy samotna droga dawała mi mniej bólu? Czy kolejna zmarnowana szansa na Happy End odebrała mi część siebie? Czy to na prawdę ode mnie zależy co czuję? Co więcej, w obu tych sytuacjach zadawałam sobie pytania, na które nie znałam odpowiedzi. Dziś nic się nie zmieniło. I jedyne, czego jestem pewna, to to, że smutek – czymkolwiek spowodowany – boli w jeden ten sam sposób. A ponieważ znajduję się tu i teraz, to bardziej odczuwam ból, który jest teraźniejszy, a nie ten z przeszłości. Więc zatem wszystko płynie własnym korytem, a ja mogę tylko śmiać się w chwili radości i płakać, w chwili słabości. Bo czymkolwiek smutek jest – bez niego nie doceniłabym radości.

I jeszcze jeden ważny cytat:

„Ja wiem pozostać nie chcesz niczyj
Wiem tęsknota twoja krzyczy
Wiem a jednak mi uciekasz
Ty chcesz niepokój swój pokonać
Chcesz naprawdę się przekonać
Chcesz za długo jednak czekasz

ref.
Wybuduję most
Nad najszerszą z rwących rzek
Abym mogła przejść
Na twój brzeg
Wybuduję most
Z rozświetlonych słońcem chmur
Złączę morza szum
Z ciszą gór

Wybudujmy most
Niech już nic dzieli nas
Złączmy z nowym dniem
Przeszły czas
Wybudujmy most
Co połączy światy dwa
Jednym jesteś ty
a drugim ja
Wybudujmy most
Zapatrzeni w tęczę tęcz
Wybudujmy most
Dwojga Serc
Wybudujmy most
Co połączy z nocą dzień
Z lodem ognia żar
Z blaskiem cień”
(Piotr Rubik)

Nadzieja?

Czasem dzieje się tak, że rozpada się cały Twój świat. Nagle ktoś zjawia się i go na prawia. A Ty, nie wiesz jak dziękować temu komuś. Zachipnotyzowana swoim szczęśliwym losem idziesz dalej, gubiąc po drodze Tą wspaniałą osobę. Po pewnym czasie świat znów Ci się rozpada. Nie ma jednak Tej osoby przy Tobie. Nie zdając sobie sprawy z tego, że właśnie Ta osoba może Ci pomóc, zapominasz o Niej i układasz sobie jeszcze raz swój świat. A gdy nagle, w trakcie budowy, zaczyna brakować Ci pewnego elementu, uświadamiasz sobie, jak wiele straciłaś. Nagle wszystko zaczyna samo się układać, nabiera nowych kolorów, a Ty wiesz już, że popełniłaś błąd, którego możesz nie zdołać naprawić. Ale próbuj, może Ta osoba wciąż czeka….

15 dni :)

Ania Wyszkoni & Video „SOFT”

„Hej hej !
Hej hej !

Hej hej !
Hej hej !

Chyba jeszcze nikt ,
nie miał tak jak my ..

Powiedz jak Ci minął dzień ?
O czym był wczorajszy sen ?
Mów mi o czym tylko chcesz ,
Ja słucham ,
czytam z Twoich ust .

Powiedz mi czy wszystko gra ?
Co Ci jeszcze moge dać ?
Opowiadaj mamy czas ,
ja słucham ,
a Ty szukaj słów .

Hej hej !
Jeszcze raz !
Hej hej !
Zaczaruj czas !
Niech biegnie niech biegnie niech biegnie wolniej .

Hej hej !
Jeszcze raz !
Hej hej !
Niech życie nam
zawróci , zawróci , zawróci w głowie .

Chyba jeszcze nikt nie miał tak jak my .

Czasem chciał bym w gorsze dni
Uciec stąd nie mówiac nic ..
Tam gdzie jeszcze nie był nikt
Poszukać paru lepszych chwil

Nie wiem co planuje los ..
Czy mu o nas mówił ktoś ?
Poczekajmy jedną noc
Do jutra
Potem chodźmy

Hej hej !
Jeszcze raz !
Hej hej !
Zaczaruj czas !
Niech biegnie niech biegnie niech biegnie wolniej .

Hej hej !
Jeszcze raz !
Hej hej !
Niech życie nam
zawróci , zawróci , zawróci w głowie .

Chyba jeszcze nikt nie miał tak jak my ..

Ukradniemy co się da ,
z ludzi się będziemy śmiać ,
podasz ręke mi a ja
do ucha będę kłamać i zmyślać .”