Dusza a serce….

Istotne jest, czy dusza i serce to dwa nierozłącznie elementy. Zacznijmy od tego, czym jest dusza? Moim zdaniem to wszystkie cechy i elementy charakteru. Jak jesteśmy wrażliwi, uczciwi, albo przeciwnie – źli. Wtedy odpowiada za nas dusza, lub jej brak w przypadku „źli”. Czym zatem jest serce? A więc myślę, że to wskaźnik naszych cech czy uczuć. Np. jak jesteśmy mocno lub mniej <wrażliwi> (nawias powstaje by skupić uwagę na tym, co jest przed nim). I teraz, dusza w połączeniu z sercem – owszem, egzystuje. Nadmiar jakiś emocji, lub ich totalny brak. A co jak odwrócimy oba te pojęcia? Czy samo serce może istnieć? Same nadmiary, umiary, braki..? Chyba nie. Ale same emocje – mogą. Tylko pozostaje pytanie – czym są same emocje bez ilości? I tak więc, czym jest dusza bez serca? Najprawdopodobniej tym, czym serce bez duszy. Czyli niczym.

Impreza firmowa już we wtorek. Przygotowana? Fizycznie już prawie tak. Psychicznie? Jeszcze nie do końca. Wspomnienia wracają z częścią uczuć. Czemu? Oto fragment uzasadniający:


Bo żyli tak, jak każdy chciał by żyć,

i byli tam, gdzie każdy chciał by być,

nie pędzili pod wiatr,

słuchali swoich rad,

nie spieszyli się,

robili to, co każdy robić chce,

mówili byle co, byle gdzie,

a czy uwierzysz mi w to,

że nim upłynie noc,

rozstaną się

ref.:

Bo to, co nas czeka,

to długa rzeka,

przykrótka historia,

trochę dziwna.”