W pogoni za (rozumem?) Briget Jones….

Waga: 52kg, czarne myśli dot. przeprowadzki: milion, pozytywne myśli dot.co wyżej: jedna (ta naiwna), ilość kartonów: 3 + 2 jeszcze puste, ilość ludzi z dziwnym nastawieniem: 9, ilość ludzi z dobrym nastawieniem: 1, ilość zduszonych łez: milion, chwil przebytych na granicy wytrzymałości: jeszcze więcej niż zduszonych łez….

18:00 No i co? Nie do końca spakowana, w za dużym swetrze, siedzę i piszę tu do Was.. Smutno, bo się wszystko zmienia. Nawet nie mam już ochoty się przeprowadzać. I chociaż chciałam, żeby ta notka była wesoła, wychodzi ze mnie cały smutek. Wiecie, że Rubik ma nową piosenke? „Jakże można tak kochać.. o dziewiątej rano?!!” – śliiiiiiiiczna:) zatapiam się w nią, a ona przepełnia mnie nowym uczuciem. Jakim? Jak będzie w tym momencie co ja, sami zrozumiecie;) Pewnie nie zdążę już przed wyjazdem przeczytać komentarzy, ale będę zaglądać co jakiś czas do was.. Kocham was, tygryski:* Dzięki za wszystko i do zobaczyska:*:* No i chciałabym coś jeszcze napisać ale robi się za bardzo smutno, więc lepiej przestane;) O! Zostawię wam mój ostatni wiersz….:*

„Kocham Jutro”

Nie interesuje mnie już,
ile razy oglądałeś moje zdjęcie
wczoraj i dziś….

Nie interesuje mnie już,
kto z Tobą leżał w łóżku
wczoraj i dziś….

Nie interesuje mnie już,
kogo namiętnie całowałeś
wczoraj i dziś….

Nie interesuje mnie już,
czy choć raz myślałeś o mnie
wczoraj i dziś….

Nie interesuje mnie już
ani wczoraj ani dziś….
..bo mam Twoje jutro!

Bo życie płynie..

Tak więc szykuje sie do przeprowadzki.. Oczywiscie na razie tylko psychicznie bo brak czasu nie pozwala na nic wiecej.. Znacie to uczucie te pieprzone „motylki w brzuchu” ? Pewnie ze znacie.. Tak wiec motylki znow mnie zaatakowaly:) Dzieki temu znow zycie wyglada jakby zyciem nie bylo.. Jakby dziki swiat nagle zostal zrozumiany.. W tym wielkim chaosie miejskiego zamieszania nagle czlowiek potrafi sie zatrzymac, usmiechnac i poczuc, ze wszystko bedzie dobrze.. Bo bedzie!:) Troszke mi zal naszego malego miasteczka, ze musze je opuscic, ale bede was odwiedzac;)

I tylko czasem nachodzi mnie mysl, czy to aby na pewno rzeczywistosci? Czy ja juz na prawde jestem na tym rozdziale zycia? Przez chwile boje sie, ze sobie nie poradze. Ale na szczescie pozostaje stala mysl, ze zawsze moge wrocic i zycie znow bedzie bezcenne.. Trzymajcie sie:)

Skoro o marzeniach.. Tylko ciiiii…;]

Chciałabym się do ciebie przytulić…
Z myślą, że mogę tak trwać do jutra..
Bez pośpiechu delektować się każdą sekundą..
Być w twoich ramionach iskierką…
Na której widok rozjaśni się twoja smutna twarz…
Która przyniesie ukojenie w bólu…
Otrze łzy swoim rękawem… I zawsze powróci…
A w oczach moich dostrzerzeż czułość
i zrozumienie…
Dwa identyczne motylki wpatrujące się w ciebie…
Usmiechniesz się tak, że śnieg stopnieje…
A klimat ociepli się jak w lecie…
Swoim pocałunkiem pokonamy wszystkie
przeciwności losu…
A wokół nas rozkwitnie wiosna…
Chciałabym… Chciałabym się do ciebie przytulić…

[Napisany 2005.02.07 - pasujący na dziś]

Bajki uczą nas, jak iść godnie przez życie.

Dziewczynki marzą o księciu z bajki, a chłopcy o księżniczce.. Nie zastanawiając się, czy jestem księżniczką/księciem..? Dla kogoś na pewno.. Może po prostu tego czasem nie widzimy.. I tak, jeden młody chłopak, marzył każdego ranka, by zostać księciem dla pewnej księżniczki.. Codzień mówił jej dzień dobry i dobranoc, choć jeszcze nie wiedział, gdzie jest.. I tak księżniczka któregoś wieczora postanowiła pojechać na wycieczkę w świat marzeń.. Usiadła pod gołym niebem, patrząc w gwiazdy.. I zapukała do nich:
- puk puk..
- kto tam..
- przeznaczenie..
- kim jesteś..?
- przypadkiem..
W ten sposób księżniczka uświadomiła sobie, że czas coś zmienić.. Dlatego w najbliższy czwartek postanowiła wybrać się na miejski targ i poszukać jakiegoś pomysłu.. Chłopiek, który chciał zostać księciem też w ten czwartek był na targu, ale po pokarm dla swoich kotów.. Jednego z nich postanowił wziąć ze sobą, choć był jeszcze bardzo malutki.. W pewnym momencie księżniczka dostrzegła owego chłopca i jego kotka.. Czując chęć pogłaskania go (kotka), podeszła.. Chłopiec uśmiechnął się do niej, a ona do niego.. I tak bez słów wiedzieli już, że to przypadkowe spełnienie przeznaczenia..

Ps. Warto marzyć, bo to marzenia czynią z nas ludzi wrażliwych, dobrych i skłonnych do miłości:)

Ojej..

Jakbym Cię tutaj teraz miała..
Pocałunkiem usta zatkała..
Rękami plecki oplątała..
Bliskością swojego nagiego ciała..
Do pieszczot sprowokowała..
Jakbym Cię tu miała..

I tak minęła nam wiosna, zaczyna się lato. Lato, lato, lato.. Właściwie to zaczęła się sesja i studenci trzęsą pupami:P współczujemy i życzymy powodzenia! A tak w ogóle to mam fajną pracę, gdyby ktoś nie wiedział. I tak w ogóle to pierwszego lipca na 80 % przeprowadzam się in da City Opo;] faaaaaaaajnie :D a tak w ogóle to ta notka jest nietypowa, bo ostatnio nic nie jest typowe. No.. i co ja jeszcze chciałam? Aaa. Nagrody. Jak się Merunka odnajdzie to wtedy będzie. No nie ważne w sumie. Zauwazyliście co ostatnio dzieje się dziwnego z ludźmi? Doprawdy, nic z tego nie rozumiem. Jak humor? Jak pogoda. W sumie całe życie jest jak pogoda. Raz świeci słońce, a raz leje..