Dam di dam di dam di di dej!

Bo właściwie czemu nie? No właśnie, dlatego właśnie napiszę właśnie teraz jakąś radosną notkę właśnie :) A będzie ona właśnie o radości, o optymistach właśnie i nie wiem właśnie o czym jeszcze właśnie….. O tak, znów coś uderzyło mnie w główkę i poprzewracało mi się troszke właśnie… Właśnie..

Była dzisiaj burza, gdyby ktoś nie zauważył. Piękna, przerażająca burza, po której powietrze oczyściło się po dusznościach, smutkach czy kłopotach. Teraz należy zacząć kolejny erap tego roku – jesień. A konkretnie listopad, który już czuć w powietrzu od kilku dni. Jego aromat przyprawia nas o zawrót głowy, a jego dotyk sprawia, że liście rumienią się różnymi barwami..

O tak, uwielbiam listopad. Czeka nas tutaj wiele przyjemnych chwil, które mam zamiar wykorzystać jak najlepiej. Trzeba spożytkować ten nadmiar optymizmu tak, że gdy najdzie nas fala smutku, było co wspominać. Bo zawsze jest, co wspominać. I w takich trudnych momentach trzeba właśnie o tym miłych chwilach myśleć, by dodać sobie sił.

Sił do walki z przeciwnościami okrutnego losu, który jak upierdliwa baba podczas okresu (^^) kłóci się z nami z byle powodu. Tak, tak. Mam dzisiaj humor. Mimo, że dookoła źle, mnie to nie dotyczy. Nie dzisiaj. Za chwile nastąpi przełomowa chwila, gdy znów powrócę do zimowego czytania bezsensownych książek. Czytania, które uwielbiam.

A na koniec, skoro już tak wiele dzisiaj napisałam, dodam coś enigmatycznego dla wszystkich, a dla mnie i kogoś – znaczącego… A może ambitnego? ;>
” – ..już Cię nie lubię! – pfff, wmawiaj to sobie dalej, przecież oboje wiemy, że mnie uwielbiasz..”
Tym akcentem kończę dzisiejsze dochodzenia, i choć notkę można zinterpretować wielorako, proszę was o miłe komentarze, albo przynajmniej odpuśćcie sobie te niemiłe ;) Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności: Shirashu, Kaśkę, Łukasza, Roberta, Piotrusia i moją kuzynkę, którą zaraz zmuszę do przeczytania tej notki:P Pozdrawiam, bo dawno tego nie robiłam, i dlatego że chcę :)

Rihanna » „Unfaithfull”

Story of my life
Searching for the right
But it keeps avoiding me
Sorrow in my soul
cause it seems that wrong
really loves my company

Hes more than a man
and this is more than love
the reason that this guy is blue
the clouds are rolling in
because I’m gone again
and to him I just can’t be true

and I know that he knows I’m unfaithful
and it kills him inside
to know that I am happy with some other guy
I can see him dying

I don’t wanna do this anymore
I don’t wanna be the reason why
Everytime I walk out the door
I see him die a little more inside
I don’t wanna hurt him anymore
I don’t wanna take away his life
I don’t wanna be…
a murderer

I feel it in the air
as I’m doing my hair
preparing for another day
A kiss up on my cheek
He’s here reluctantly
as if I’m gonna be out late
I say I won’t be long
Just hanging with the girls
A liar didn’t have to tell
Because we both know
where I’m about to go
and we know it very well

cause I know that he knows I’m unfaithful
and it kills him inside
to know that I am happy with some other guy
I can see him dying

I don’t wanna do this anymore
I don’t wanna be the reason why
Everytime I walk out the door
I see him die a little more inside
I don’t wanna hurt him anymore
I don’t wanna take away his life
I don’t wanna be…
a murderer

His trust
I might as well take a gun and put it to his head
Get it over with
I don’t wanna do this
Anymore (anymore)

I don’t wanna do this anymore
I don’t wanna be the reason why
Everytime I walk out the door
I see him die a little more inside
I don’t wanna hurt him anymore
I don’t wanna take away his life
I don’t wanna be…
a murderer (a murderer)


Tutaj znajdziecie tłumaczenie

Wciąż wmawiam sobie Siebie..

Na ulicy nie jest tak głośno, mi się tylko wydaje. Na chodniku nie jest brudno, tylko nie posprzątane. Świat nie odwraca się do nas plecami, czasem po prostu przychodzą gorsze dni. Ludzie odchodzą po to, aby wrócić. A i najważniejsze – jestem szczęśliwa, a moje życie to piękna idylla, której czasem nie doceniam.

Grunt to przekonać samego siebie do siebie. Przepraszam. Smacznego.

Ps. Jeszcze do tego kosmici tak się uczepili, że nie chcą dać se siana. Powybijać ich, albo nie wiem co.

Komu staje temu staje a komu nie ten ma problem.

Co nuda robi z człowiekiem. Dla nieprzytomnych – Shirashu to Shirashu a Girl_From_Princeton to częściowo Shirashu i Anastasia. Anastazji podziękujemy. Elo srelo. Bambucha :D

12:22:40 girl_from_princeton (1810819)
hej hej
12:22:49 Shirashu :)] (9988557)
o co ci chodzi
12:22:57 girl_from_princeton (1810819)
w dupe się pchaj
12:23:11 Shirashu :)] (9988557)
a ty w pipe
12:23:28 girl_from_princeton (1810819)
wyglądasz jak morświn
12:23:42 Shirashu :)] (9988557)
jesteś koprofilem
12:23:47 girl_from_princeton (1810819)
chuju
12:24:00 Shirashu :)] (9988557)
bezigłowy jeżu
12:24:08 girl_from_princeton (1810819)
masz bloka
12:24:20 Shirashu :)] (9988557)
bujaj cyganko
12:24:33 girl_from_princeton (1810819)
a ty wyglądasz jak wysrana w biegu
12:24:45 Shirashu :)] (9988557)
wzajemnie śmierdzielu
12:24:50 girl_from_princeton (1810819)
Przeginasz
12:25:00 Shirashu :)] (9988557)
masz sie do ciebie przejśc?
12:25:05 girl_from_princeton (1810819)
spieprzaj ogórze
12:25:17 Shirashu :)] (9988557)
ogórem to sobie mozesz
12:25:23 girl_from_princeton (1810819)
A Ty nawet nie

– Dalszą część dołączę jak się z sobą policze–

Hilary Duff – znów śpiewa ze mną….

„There were places we would go at midnight There were secrets that nobody else would know There’s a reason but I don’t know why, Idon’t know why, I don’t know why I thaught they all belong to me

Chorus: Who’s that girl? Where’s she from? No she can’t be the one That you want That has stolen my world It’s not real It’s not right It’s my day It’s my night By the way Who’s that girl livin’ my live oh no livin’ my live

Seems like everything’s the same around me Then I look again and everything has changed I’m not dreaming So I don’t know why I don’t know why I don’t know why She’s everywhere I want to be

Chorus: Who’s that girl? Where’s she from? No she can’t be the one That you want That has stolen my world It’s not real It’s not right It’s my day It’s my night By the way Who’s that girl livin my live

I’m the one who made you lough Who made you feel and made you sad I’m not sorry For what we did For who we were I’m not sorry I’m not her

Chorus: Who’s that girl? Where’s she from? No she can’t be the one That you want That has stolen my world It’s not real It’s not right It’s my day It’s my night By the way Who’s that girl livin’ my live oh no livin’ my live „

W dupe jeża kurwa jego szara mać.

Jak to zrobić, żeby się nudzić?
To naprawdę proste.

Jeden dzień wolnego, pobudka o 7:00 i znajomi w szkole. Do tego w kinie same misie.

Dupa. Dupa. Dupa. Na dodatek jeża.

[Tak, notka enigmatyczna, bo.. Tylko ja i moja przestrzeń.]

Pozdrowionka dla Shirashu i Kasi ^^

____________________________

AnTyDoWn’Y aTaKuJą!!!!
____________________________

Ja jebie*

Chciałabym napisać jakąś składną notkę. Może nawet marzy mi się coś metaforycznego. Coś, w dawnym stylu Anastazji. Ale zauważam brak pewnych aspektów dawnego życia, przez co nie jestem w stanie pisać jak kiedyś. I tyle.

———————-
* jebie – młodzieżowe pojęcie oznaczające bliskość granicy (np. kurde, padne zaraz [ze śmiechu, złości, wyczerpania] itp.).