Uciekająca myśl..

Tak mnie dzisiaj żadko spotykany nastrój dopadł, że postanowiłam go maksymalnie wykorzystać. Zrobiłam pranie ręczne które kisiło się od dwóch miesięcy, obiad też dzisiaj wyjątkowo wcześnie zrobiłam. Ze sklepu wykradłam pusty karton i co mi się nie podobało a leżało na widoku spakowałam właśnie do niego. Kartonik ładnie zakleiłam, nie pasującymi bo niebieskimi, serwetkami, żeby nie było widać, że to z lodów [buhehe] i położyłam wysoooko na szafie, nie zamknęłam gdyby mi się coś jeszcze chciało tam włożyć. Nawet poodkurzałam dzisiaj z przyjemnością.
Ogólnie wszystko co dzisiaj zrobiłam, było z przyjemnością. Nie żeby to była czyjaś sprawka, ale ja tak czasami mam. Może nie czasami – żadko. A własnie – żadko się pisze chyba przez ‚rz’ no nie? :P

„hmm każdy miał taki moment ze chciał coś powiedziec… i nagle wyleciało mu z głowy… czasem sobie przypomniał… czasem jednak nie… to nie jest nawet czestsze od tego tak… nawet chyba niezauważamy jak często takie mysli uciekają nam, szybko o takich momentach zapominamy i nawet jakbyśmy chcieli, wątpie byśmy sobie je przypomnieli, chocby samą sytuacje, już nie nawet ulotnioną wypowiedź…” [Nathy]

Oto fragment, który jakiś czas temu przeczytałam na blogu koleżanki, a dzisiaj takowy fragment natchnął mnie na notke. Uciekająca myśl.. Coś równie pięknego jak miłość, przyjaźń.. A jednak coś, czego nie jesteśmy w stanie uchwycić i przytrzymać. Taka myśl jest jak przyjaciel, który musi wyjechać. Czasem zastanawiamy się, co by było gdyby przyjaciel nie wyjechał i tak samo jest z uciekającą myślą. Czy gdyby nie uciekła zmieniła by coś w naszym życiu? A może zmieniła by nasze życie..?
Nadszedł czas zabawy, śmiechu i odpoczynku. To jest czas przeznaczony na uciekające myśli. Bo właśnie teraz pojawiają się one najczęściej. Pomyślicie, skąd wiedzieć, że to taka myśl, ale oto własnie w niej chodzi, że nie wiesz kiedy ona przychodzi i odchodzi. Czasem tylko, gdy nawiedza Cię uciekająca myśl, ktoś ci przerwie i zostanie po niej tylko takie uczucie niepewności – „Czy to nie było coś ważnego?”. Cieszmy się więc wszystkim, co ucieka, jak również myślami, bo poniekąd ratują one naszą sytuację :) Dzisiaj nie pozdrowię nikogo – pozdrowię za to Uciekającą Myśl, żeby wiedziała, iż poniekąd wciąż tu z nami jest :)

I wonna dance with somebody.. Who loves me:)

Ehh przydałoby się napisać co tam u mnie. Chociaż po ostatnich komentarzach widzę, że niezbyt to kogoś interesuje :P No ale rozumiem że to też wina tego wspaniałego słoneczka! Z którego oczywiście sama korzystam i opalam się ile mogę. Opowiem wam też o imprezie, na jakiej ostatnio byłam. A żadko na takowych jestem:) Oficjalnie był to III zlot forum 4 liceum w Opolu. Najpierw byliśmy w Kasztelanie, a potem powędrowaliśmy do Drake’a [na Katowickiej]. I muszę powiedzieć, że byłam zaskoczona, bo muzyka leciała jakby dla mnie stworzona. Same latynowskie i skoczne rytmy. Idealne do tańczenia. Nie wiem jak reszta, ale ja bawiłam się zajebiście z moim Miśkiem:) Najlepsze były też kabanoski z Tesco :P Dzięki wielkie dla wszystkich którzy się tam ze mną bawili! To była naprawde udana noc, w sumie cała doba była udana ;) Nie wiem, co więcej napisać.. Moje talenty literackie ostatnio zawodzą i nie wiem jak to zmienić. Może jak się wreszcie ruszę to coś się zmieni, bo od samego siedzenia w domu można świra dostać. i uwierzcie – nic fajnego w tym, że macie chate wolną do 17:00. Już wolę się z wszystkimi użerać niż gadać do lustra :P Pozdrawiam wszystkich! A szczególnie: Shmoodex’a, Liptona, Kaśkę, Jelona, Ciocie Anie, pozostałych uczestników zlotu:)

Bezczas..

Chłód i cień już czas na sen
Zachód słońca żegna dzień
I zcichł twój szept
Twój wzrok też zgasł
Wokół tylko cisza
Znów jest zmierzch
Bez gwiazd wsród łez
Każda myśl to cierń
Bo los z nas drwi
Drwi z nas codzień

Gdzieś we mgle gubię drogi swe
Nie odnajde się
A w tych snach twoja śmierć mój strach
Nie chce dłużej tak

Mur bez bram ja tu ty tam
Gdzieś po drugiej stronie nieba
Pięć twych zdjęć i list w nim wiersz
Ciebie nie ma

Wciąż tak trwam z pustką sam na sam
W beznadzieji trwam
Jak mam żyć
Nie ma sensu nic
Chcę do Ciebie iść
Wciąż tak trwam
Z pustką sam na sam
Pośród wspomnień trwam
Jak mam żyć
Nie ma sensu nic
Chcę do ciebie iść
Brnę we mgle
Gubię drogi swe
Nie odnajdę się
A w tych snach
Twoja śmierć,mój strach
Nie chcę dłuzej tak
Nie

* Szymon Wydra „Bezczas” [w tle możecie posłuchać tej piosenki, ale może się długo ładować;) ]