Sens, bezsens i Muchomorki:)

Ponieważ bardzo mi się nudzi, postanowiłam coś napisać. Notka może być bezsensu, ale ostatnio zauważam wiele bezsensownych aspektów naszego świata. Taka sobie sztuka na przykład, na której ostatnio byłam – dzięki niej zrozumiałam dogłębne przesłanie powiedzenia :”sensem nonsensu jest bezsens”. Tak więc chyba wszystko jednak ma jakiś sens. Nawet jeśli go nie ma – ch*j z tego:P Sporo się ostatnio zmienia u mnie. Biorę udział w konkursie na powieść współczesną (możecie na bierząco czytać na TEJ stronce). Może przy okazji podacie mi jakiś pomysł na tytuł, bo jak na razie to mam taki jeden, ale nie wiem czy się nadaje. Oprócz tego o dziwo nareszcie się uczę i są tego rezultaty. Np dziś zaliczyłam coś ważnego z angielskiego i dzięki temu chyba zaczne wierzyć, że mogę przełamać swoje bzdurne myśli o tym, iż poniedzialek jest najgorszym dniem w tygodniu. Nie dlatego, że to pierwszy dzień tygodnia. Tylko dlatego, iż jeśli ma się stać coś złego to własnie tego dnia. Póki co jednak nie ma się czym przejmować (nie chwalmy dnia przed zachodem słońca). Spędzam też ostatnio miłe popołudnia w nowym gronie (dla wszystkich wtajemniczonych więlkie thks za to:*). Poznałam ostatnio nie przeciętną liczbę nowych ludzi i bardzo mnie cieszy ten fakt. Moja siostrzyczka też ostatnio ma dla mnie czas, więc nie ma co narzekać, bo zawsze może być gorzej. Poza tym dziś czeka mnie jeszcze jedna ważna sprawa, ale myślę, że najgorsze jednak już za mną. Hmm.. Jakieś pytania? Pytać, od nie dawna jestem również otwarta na zwierzanie się :P Nie żebym miała wcześniej jakieś tajemnice, a nawet jeśli to nic złego. I przysięgam że nie biore narkotyków, mamuś;) Nie będę dziś nikogo pozdrawiać, niech ta notka wyróżnia się choć w tym. Właśnie słucham piosenki Lifehouse – „Everything (Roswell Video)” i wkręca mi romantyczny nastrój. Zaczynam wierzyć, że cokolwiek zrobie i tak się wszystko ułoży. Więc nie odbierajcie mi tej naiwności;) Trzymajcie się, Muchomorki!

Avril Lavigne „Naked”

„Budzę się rano
Zakładam swoją twarz
Tą, która pomoże mi przebrnąć
Przez kolejny dzień
Tak naprawdę nie jest istotne
Jak czuję się w środku
Bo życie jest czasem jak gra

Lecz wtedy Ty pojawiasz się przy mnie
Ściany po prostu znikają
Nic by mnie otoczyć
I uchronić przed moimi lękami
Jestem nieosłonięta
Widzisz jak się otworzyłam
Oh, sprawiłeś, że Ci zaufałam

Bo nigdy wcześniej tak się nie czułam
Jestem naga
Przy Tobie
Czy to widać?
Przejrzałeś mnie
I nie mogę się ukryć
Jestem naga
Przy Tobie
I to jest takie przyjemne

Staram się przypomnieć sobie
Czemu się bałam
Być sobą i pozwolić by
Osłony odpadły
Myślę, że nigdy nie miałam kogoś takiego jak Ty
By pomógł mi, pomógł mi dopasować się
Do mojej skóry

Nigdy wcześniej tak się nie czułam
Jestem naga
Przy Tobie
Czy to widać?
Przejrzałeś mnie
I nie mogę się ukryć
Jestem naga
Przy Tobie
I to jest takie przyjemne”

Oryginał tekstu tutaj

Daniel Powter wciąż w mojej głowie:)

„Cause you had a bad day
You’re taking one down
You sing a sad song just to turn it around
You say you don’t know
You tell me don’t lie
You work at a smile and you go for a ride ”

A oprócz tego to nie wiem co się ze mną dzieje :P Bije mi, ale tak nadzwyczajnie! A co gorsza, nie wiem co się dzieje wokół mnie:P Ale najśmieszniejsze jest to, że mi to w ogóle nie przeszkadza ! Zauwazyliście nowy szablon? A nową piosenkę?:>:> A mój nowy humor?:P Swoją drogą to się jeszcze pochwale, że zaczęłam pisać powieść współczesną na konkurs, za namową mojej mamuśki:D I jeszcze jedno – wepre Ci!! Wtajemniczeni wiedzą ocb:P a dlatych co nie wiedzą powiem tylko, że to znaczy „wpier***e Ci”, ale to nie o to dokładnie chodzi :P:P:P:P

Ty też mi się dzisiaj nie podobasz! I ten co koło ciebie!

Nic mi się dzisiaj nie podoba. To, że muszę siedzieć w szkole. Mój szablon na blogu. Pogoda. Nawet ja sama się sobie nie podobam. Wszystko mi się dzisiaj nie podoba. Kolor zaparzonej porannej herbaty też mi się nie podobał. Pobódka o 6:00 rano. To, że boli mnie kark i gardło, tak, że mówić nie mogę. Nie podoba mi się to, że Shirashu ma chlew w domu i nie moge jej odwiedzić. Tak jak to, że z kolejnej niby „randki” dzisiaj nici. Nie wiem czy to tylko jakiś bliżej nie określony zastój, czy zamuła. I ta nie wiedza też mi się nie podoba.

I powiem wam jeszcze coś – NIC mi się dzisiaj nie będzie podobało. A wiecie dlaczego? Nie wiecie. Ale i tak wam powiem. Wczoraj mi się wszystko spodobało i właśnie dlatego dzisiaj musi być odwrotnie, żeby była równowaga w naturze :P
Ps. Wieeeem, bije mi :P Specjalne buziaczki dla mojej siostrzyczki, bez której życie nie było by takie jakie jest:* i pozdrowionka dla PaSzCzUs’a i Shmoodex’a! Ogólnie to te śmiechawy też mi się dzisiaj nie podobają :P

If you have bad day you sing a sad song just to turn it around:)

Tak więc ta piosenka ostatnio jest moim mottem i jak na razie nie ma żadnych katastrof:) wręcz nawet muszę się pochwalić kilkoma udanymi tranzakcjami!! Po pierwsze zajęłam trzecie miejsce w konkursie recytatosrkim :D Po drugie – oficjalnie już – zapraszam wszystkich na stronkę z moimi szablonami:

Anastazja

Poza tym to dzisiaj świeci słońce, nareszcie spotkam się z moją siostrzyczką i w ogóle to póki co jest zajebiście :P Pozdrawiam wszystkie żuczki i żuczkowe też ;)

The Black Eyed Peas „Don’t Lie” – akurat na walentynki:D

„Hej, kochanie, mój nos się powiększa
Zauważyłem, że się powiększa, kiedy im bujam
Teraz mówisz, że twoje zaufanie słabnie
Pewnie dlatego że moje kłamstwa sie pogłębiają
A powodem mojego przyznania się jest że dostałem lekcję
I naprawdę myślę, że musisz znać prawdę
Bo kłamałem i oszukiwałem, i kłamałem jeszcze trochę
Ale po tym jak to zrobiłem, nie wiem po co
Przyznaję, ze byłem trochę niedojrzały
Igrając z twoim sercem jakbym był predatorem
W mojej księdze kłamstw byłem wydawcą
I autorem
Sfałszowałem swój podpis
A teraz przepraszam, za to co ci zrobiłem
Bo co ty zrobiłaś mi, ja zrobiłem tobie

[ref.] Nie nie nie nie kochanie nie nie nie nie kłam
Nie nie nie nie, bo wiesz wiesz wiesz wiesz, że musisz spróbować
co masz zamiar zrobić kiedy to wszystko wyjdzie na jaw
Kiedy cię widzę, o czym ty mówisz
Nie nie nie nie kochanie nie nie nie nie kłam
bo ty wiesz wiesz wiesz wiesz, że musisz spróbować

Powiedziała: odchodzę
Bo nie może znieść bólu
Cieżko kontynuować tę miłość, to nie to samo
Nie mogę zapomnieć rzeczy, które zrobiłem jej w mózgu
Zbyt wiele kłamstw spowodowaŁO zbyt wiele gier
Czuje się jak idiotka zdążając na ostatni pociąg
Próbując to podtrzymać, ale uczucie się nie zmieni
Przykro mi za to, co zrobiłem i czym się stałem
Dogoniony w prowadzeniu życia na pasie szybkiego ruchu
Oślepiony światłami, aparatami, znasz sławę
Nie znam powodu dlaczego to robiłem

I kłamię i kłamię
I kłamię i kłamię

A teraz nasze uczucia są wyczerpane
Bo kłamię i kłamię i jeszcze trochę kłamię
I teraz twoje uczucia są wyczerpane

[ref.]

Yo, kłamię mojej dziewczynie
Mimo że ją kocham
A ona jest wszystkim w moim świecie
Poświęcam jej cała uwagę i diamenty, i perły
Ona jest tą jedyną, która sprawia, że jestem w znakomitym nastroju
Ciągle kłamię mojej dziewczynie, robię to

I kłamię i kłamięi kłamię aż nie będzie odwrotu
Nie wiem dlaczego (kłamię i kłamię dopóki nie będę wiedział kim jestem)

[ref.] „

Pragnienie..

Zmęczyło mnie już to wszystko.. Bieganie.. Uciekanie.. Tłumaczenie się.. Udawadnianie.. Chciałabym usiąść w swoim pokoiku z kimś.. Kto mnie po prostu przytuli bez żadnego słowa.. Usiądzie obok i bez żadnej rozmowy powiedzmy obejrzy ze mną film.. Żeby nie gadać.. Nie żalić się.. Nie słuchać o czyiś problemach.. Nie licytować się w nieszczęściu.. Po prostu wtulić się i zagłuszyć wszystko co siedzi w środku.. Złapać siłę na dalszą walkę.. By dalej wygrywać.. Brakuje mi.. Tak bardzo mi brakuje tych gestów.. Dotyków.. Poczucia.. Że ktoś jest obok.. Kto zawsze chętnie mnie przytuli.. I kogo ja moge przytulić..

ADNOTACJA !!!!

Tak więc kilka słów do wszystkich tych, którzy myślą, że świat kręci się tylko wokół nich czyli do tych wszystkich, którzy zbyt dosłownie i osobiście odebrali mój opis (cytuje: „”Ej kurwa jeszcze jedno,sram na was wszystkich ;]”:>:>!!”). Po pierwsze – czy wy nie widziecie że to było w CUDZYSŁOWIU?? Dla tych, którzy nie wiedzą co to znaczy wyjasniam – to jest cytat. A skoro doszliśmy już do tego iż jest to cytat to jak się łatwo domyśleć nie ja to wymyśliłam. Więc idziemy dalej – skoro ja tego nie wymyśliłam tzn że to przeczytałam. A dokładnie na jednym z blogów (nie istotne który) przeczytałam całą notkę i zrozumiawszy jej sens, stwierdziłam, że dam autorce tego bloga do zrozumienia „coś”. Co dokładnie – nie wasza sprawa. Tak czy inaczej – mam na myśli to, że opis nie dotyczył żadnej osoby i nie miał na celu urażenia nikogo. Tak więc przestańcie mi wypisywać na gg różne dziwne wiadomości a następnym razem zapytajcie nim nie właściwie coś zinterpretujecie :)

Ps. Do anonimowego autora (autorki?) smsa – przeczytaj dwa razy tę notkę i na przyszłość miej odwagę się podpisać:)

Ps.2. A i jeszcze jedno – jeżeli ktoś nie zrozumiał – na nikogo nie sram a jakbym nawet srała to macie pewność że osobiście was o tym poinformuję jeśli zajdzie taka konieczność. Póki co – nie sram :P:P

W istocie..

Czuję się ostatnio jak z innej bajki. Tzn. zawsze tak się czułam, ale ostatnio jakoś bardziej.. To tak jakby na czarno-białym filmie jeden z bohaterów okazał się kolorowy.. To jest troszke nie przyjemne, a jednak dobrze mi z samą sobą.. Tak.. Pomyliłam się w kilku kwestiach.. No cóż.. Odbieram całkiem inaczej ten świat.. A może raczej nie które sytuacje.. Ale to nie moja wina.. Nie wiem skąd się taka wzięłam.. Czasem chciałabym wiedzieć, na czym to wszystko polega. Takie błachostki a ja tego nie wiem.. Umiem wypowiedzieć się na jakiś filozoficzny temat.. Umiem ot tak napisać wiersz.. Ale nie mam pojęcia o dzisiejszej młodzieży.. O tych wszystkich „logicznych punktach”.. Nie mam nic konkretnego na myśli. Zwyczajnie zauważam, że nie umiem się zachować w sytuacjach, które dla reszty są normalne.. Może zwyczajnie dla mnie „normalne” znaczy całkiem coś innego.. Ale.. Skąd to się wzięło? Skąd wzięły się te wszystkie moje dziwactwa? Czasem, chciałabym aby mnie ktoś nauczył żyć tak, jak przeciętny człowiek.. Wiem jednak, że wtedy musiałabym zrezygnować ze swoich dziwactw, a wtedy nie byłabym już sobą.. Więc powiedzcie mi.. Gdzie leży granica tolerancji, akceptacji i zrozumienia? Pozdro dla wszystkich, z którymi się wczoraj bawiłam! Również dla Shirashu:* i Seba;)

Ps. Może odpowiedzią na te wszystkie pytania jest szczerość? Może warto mówić o swoich uczuciach? Może warto posłuchać o czyiś emocjach? Może.. :)

Walentynek nie będzie!!

…………………………………………………………….

i co wy na to :>:> ja jestem za :P:P

…………………………………………………………….

a tak poza tym to czuję się dzisiaj zignorowana..