Nowa muzyczka na blogu…..

……..

Nim zaczniesz czytać, pogłośnij głośnik i posłuchaj muzyki.. Wyłącz inne programy na chwilkę.. Już kiedyś o niej pisałam..

…….

Słyszysz..?

Nie.. Tylko mi się wydaje, że słyszę..

Smutno Ci..?

Tak.. To pozytywka samotności..

Płaczesz..?

Nie.. To tylko kilka kropel deszczu..

Masz zamknięte oczy..?

Tak.. Ta muzyka uspakaja..

Lepiej..?

Nie.. Jeszcze nie ten fragment utworu..

A teraz..?

Tak.. Ktoś puka..

…….

..jesteś..

Tak jakoś…….

Pierwsza moja notka napisana na nowej klawiaturze, przyniesiona przez gwiazdkę.. Ze spraw organizacyjnych to jeszcze dodam, że ktoś wspaniały zrobił mi piękny prezent-niespodziankę na święta..
Tak poza tym.. Jakoś.. Inaczej.. Ale jednak.. Tak samo.. Coś się zmieniło.. Lecz momentami.. Jakby przeszłość nie dawała mi od siebie uciec.. Wiem, wiem.. Nie ucieknę od niej.. Ale ja jej nie chcę.. Już wiem czego chcę.. A jednak.. Tak jakoś.. Mieć tego nie mogę.. Wszystko przez zły świat.. Złe osoby.. Zbieżność przypadków, nie powodzeń i wypadków.. Wszystko to nie pozwala mi.. Być szczęśliwą.. Cieszyć się w pełni tym, co mam i tym, czego szukałam tak długo.. Osiemnaście lat.. Tyle zajęło mi szukanie.. Ale teraz.. Tak jakoś.. Znalazłam.. Dlaczego więc czuję w środku taki nie pokój..? Nie cały czas.. Tylko czasami.. Jak siedzę w pokoiku i czekam.. A zamiast Ciebie.. Przychodzi sms.. Że może jutro.. Nie jutro.. Nie pojutrze.. Nie zaraz.. Teraz.. Minutę temu.. Rok temu.. Od dawna na to czekałam.. Już straciłam wiarę, że znajdę kogoś lepszego od.. Nie ważne od kogo.. Tamten ktoś.. To tytułowy „Nikt” z mojego wiersza.. A ten ktoś..? No właśnie..

– puk puk..
– kto tam..
– przeznaczenie..
– kim jesteś..?
– przypadkiem..

Przypadek.. Zbieg okoliczności.. Ręka Boska.. Dotyk opiekuńczości.. Przeznaczenie.. Radość i smutek.. Łzy i chusteczka, którą je wycierasz.. Uśmiech, który rozpala w Tobie coś takiego.. Jakbyś był na Hawajach.. Powodem, dla którego wstaję rano.. „Wszystkim.. I niczym..” .. Dziękuję za wspólne chwile:) Lepiej jak więcej nic nie napiszę.. Bo w gruncie rzeczy nie jest źle.. Jest idealnie.. I jest ktoś idealny.. Tylko.. Nie wiem czy jestem tego warta..

Jeden Sentyment

„Życie jak sen”

Wciąż ten sam sen… co noc mi się śni
Poprzez pryzmat snu widzę nasze dni
Poprzez pryzmat snu gładzę Twoją twarz
Kiedy cicho śpisz pośród jasnych gwiazd

Wciąż ten sam sen.. co noc mi sie śni
Wciąż te same oczy, ciągle tylko ty
W każdej szybie na ulicy, pośród ludzkich spraw
Szukam twego cienia, twoich ciepłych warg

Wciąż ten sam sen.. nie chcę zbudzić się
Gdy otwieram oczy zawsze szukam cię
Gdy otwieram oczy- czuję że chcę żyć
Po to budzę się, aby z Tobą być

A gdy ciemna noc, żegnam przeszły dzień
Tak się boję, że przyneisie inny sen
Tak się boje, że… zerwę się o świcie
Już nie będzie cię.. i utracę życie.

Wiersz napisany przez moją koleżankę, przepraszam, że nie mojego autorstwa, ale ten jest idealny i piękny:) Pozdrowionka dla Martynki, Pantera i mojego Misia:*

Wonderful dreams and love for everyone!!

Nie czuj się w te święta samotny..
Znajdź pod choinką dziwny prezent..
Ale uciesz się z niego..
Usiądź pod choinką świąteczną..
Zapatrz się na chwilkę na lampki..
Ukradkiem zjedz jednego cukierka..
Uśmiechnij się do lustrzanego odbicia..
Zapomnij o szkole i innych problemach..
Zachowaj w sercu tylko piękne wspomnienia..
Zapomnij, że marzenia się nie spełniają..
Musisz marzyć, śnić i cieszyć się..
Aby te święta nie były takie jak ostatnie..

Uważam, że to brzmi pospolicie, ale z drugiej strony oddaje wszystko to, co chcemy przekazać – Wesołych, spokojnych oraz radosnych świąt Bożego Narodzenia, spełnienia marzeń, przyjaźni, miłości i czego sami sobie życzycie :)

Świąteczna Anastazja :P

Tak na szybkiego..

Życie o smaku Twoich ust..
Spojrzenie Twoimi oczami..
Dotyk silny jak Twojej ręki..
Zapach świerzo spryskanych perfum..
Oczywiście Twoich..
I tak po tych wszystkich chwilach..
Zastanawiam się tak dziwnie..
Czy to aby moje życie..?
Moje życie, Twoim życiem..
Życie Twoje moim natchnieniem..
Przyjemną pobudką o wczesnej porze..
Lekkim pocałunkiem na niespokojną noc..
Wszystkim.. I zarazem niczym..
Życiem.. Nadzieją.. Szczęściem..
Pamiętaj jednak, że to tylko..
Życie o smaku Twoich ust..

Piaskownica…

Na pewnym starym osiedlu, w pewnym starym bloku, ze zniszczonego balkonu, widać zniszczoną piaskownicę. Teraz nie bawi się w niej nikt. Nie ma już dzieci na tym osiedlu. Stoi samotnie, zaniedbana, nie używana, nie przydatna. Taka stara piaskownica. Z tysiącem pięknych wspomnień. Gdy przyrzysz się jej z tego zniszczonego balkonu, ujrzysz w niej jakiś sentyment. Ona wspomina.. Rozpamiętuje, jak kiedyś, dawno temu.. Jak pierwszy raz ujrzała to osiedle. Jak było piękne. Dzień ciepły, kwietniowy. Słońce świeciło i żadnej chmurki na niebie. Oprócz pracowników, za płotem, stała gromadka dzieci, które z niecierpliwością czekały aż będą mogły się w niej pobawić. Potem dzień w dzień, miesiąc w miesiąc, przez kilka lat, jak nie dawały jej w dzień wytchnienia. Gdy dzieci stały się nastolatkami, zaczęły się tajemnicze schadzki w tej piaskownicy. Zakochani umawiali się tam po zmroku lub o wczesnej porze. Któregoś razu odbyły się w tej piaskownicy nawet zaręczyny! Ach, cóż to były za czasy! Potem jednak wszyscy się powyprowadzali. Teraz przechodzą obok zniszczonej piaskownicy z wspomnieniami tylko staruszkowie. Czasem zatrzymają się na chwilkę, by przypomnieć sobie dobre czasy młodości. Wtedy i staruszkowie i piaskownica zapominają się na chwilkę, marzą, wspominają.. I tęsknią. Za sobą wzajemnie. Któregoś dnia jednak przyjedzie koparka i zabierze stąd tę starą piaskownicę. Zabierze do fabryki, z której przybyła. I odnowią ją. I zawiozą na nowe osiedle. I tak w kółko.. Lecz teraz stara, zaniedbana piaskownica musi poczekać, samotnie, nie zauważalna, oprócz tych kilku starych twarzy, z których kiedyś bawiła..

A jednak.. Czary z Radommia :)

Już od kilku dni, jak mam ochotę napisać tę notkę. Próbna maturka poszła chyba nieźle, pożyjemy zobaczymy. Tyle na temat. Coś mi ostatnio chyba jest.. Magia świąt? Nie no oczywiście, wszyscy wtajemniczeni wiedzą, że to wszystko ściema, a jednak jakaś magia się wytworzyła w moim życiu. Nie jestem pewna co jest tego przyczyną, więc zostawmy to jak jest. A jak jest? Hmm.. Spróbuję wyrazić to wierszem, ale nie wiem czy mi się uda, więc nie bierzcie sobie tego do serca ;)

Słońce gwiazdy wygania,
aby zdążyć wyjść do rana.
Chmurka chmurkę zaczepia,
bo przed deszczem ucieka.
Mikołaj, święty, walnięty,
brakiem czasu zawładnięty.
Mała mrówka spaceruje
i o dziwo nie choruje!
Panna Młoda welon zgubiła,
ale się tym wcale nie przejęła.
Świat barwy nowej nabrał,
a szarą troskę i cierpienie zabrał.
Cóż więcej napisać mogę?
Do chodzenia mam jedną nogę!
Bo szczęśliwa jestem,
jak nigdy przedtem (…)

HA! Udało się :D Nie wiem, co więcej wam napisać. Przed świętami postaram się napisać kolejną część mojej opowieści, no ale ostatnio narzekam na brak czasu, jak ten święty Mikołaj ;) Pozdrowionka dla : Ciaulinki i pozostałych laleczek, Marti, Seba, Mrozka, Hani, dla ludzi, którzy mają ciekawe bajki:P (czyt. Mvha’n'Chipi), no nie wiem kogo więcej:P, jak kogoś pominęłam to nie specjalnie, więc pozdrowię jak się upomną ;) A no i bym zapomniała – kiss dla Richi’ego :)

Bo to właśnie jest tak….

Szłam przez życie bardzo różnymi ścieżkami. Czasem pod górkę, czasem z górki, czasem sama, czasem z kimś. Ale dziś odkrywam czym jest życie na nowo :) Bo tak naprawdę to jest tak, że szłam przez to życie, ale patrząc na nie przez jedno oko. Teraz nagle ktoś zatrzymuje się obok mnie i mówi :
” Czemu nie otworzysz tego drugiego oka?”
A mnie się wydaje to tak oczywiste, że nie potrafię zrozumieć, dlaczego sama na to nie wpadłam wcześniej. Równocześnie ten fakt, że mogę spojrzeć na świat inaczej, bo dwoma oczami, sprawia, że uśmiecham się na każdym kroku, bo widzę więcej. To jest tak jak ta promocja z Era Tak Tak – ładujesz konto dowolną kwotą, a na tele wpływa Ci podwójna kwota z okazji jakiejś promocji. Ale życie to nie promocja i teraz muszę się pilnować, aby nie zamknąć któregoś oka i nadal widzieć świat tak, jak właśnie go postrzegam.. Co się stało? Szczerze mówiąc nie nadążam za tymi wydarzeniami!! Ale – o dziwo! – baaardzo mi się to wszystko podoba. Dziś np. rozmawiając z Panem X, umawiając się z nim, nie mogłam dojść z nim do porozumienia. Ale stało się coś, czego się nigdy bym nie spodziewała. Stało się w sumie coś, co kiedyś stało się w podobny sposób. Zadał mi jedno pytanie, a odpowiedź moja była tak oczywista, że wcześniej na to bym chyba nie wpadła, bo wcześniej nie widziałam na jedno oko. I wygląda na to, że trafiłam, bo od razu ten pan inaczej na to wszystko spojrzał! Ale to nie wszystko! Moje życie tak na parwdę nie zmieniło się od jednej takiej sceny. Tych scen było więcej. Kilka godzin temu Pani Y napisała o czymś, co widziałam dużo wcześniej, ale nie dopuszczałam tego do rzeczywistości. Czemu? To proste – patrzyłam jednym okiem! Tak więc nie wiem czy ktoś (Poza Sebusiem, który zawsze wie ocb;)) zrozumie, co mam na myśli, co próbuję teraz przekazać, ale szczerze – to właśnie szczegół, na który nie zwracam uwagi. Są w życiu chwile przełomowe. Są w życiu chwile małe. Ale są też chwile, gdy człowiek otwiera to drugie oko.. Tego właśnie wam życzę z okazji wczorajszych Mikołajek :) Szczególne pozdrowionka dla Seba (za natchnienie wieszzz;), Marti (nic się nie martw:*) i kogoś, kto w niedzielę mnie przytulił, gdy płakałam…..

nawrót Kosmitów

Dziwne zjawisko, dawno nie pisałam na tym blogu takich notek jak ta ostatnia (czyli takich, które bardzo ciężko dokładnie pojąć) i zaobserwowałam różne (dziwne?) reakcje komentatorów. Doszłam właśnie do wniosku, że musze pisać częściej takie notki, abyście się przyzwyczaili;-) Tak więc teraz między kolejnymi rozdziałami bedą pojawiać się krótkie „trucie o niczym”!

Co mnie tchnęło, żeby znów wam dupcie truć? -hmm, zostawie to bez odpowiedzi, myślę, a nawet jestem przekonana, że cokolwiek napiszę i tak zostanie to przez nie których odebrane inaczej :P ale nie dziwię się – ostatniej nocy działy się ciekawe zjawiska o_O Napiszę jeszcze, że czuję się nieźle, może właśnie udało mi się … nie, nie napisze tego, dopóki nie będę pewna < LoL > Mogę jednak uchylić rabka tajemnicy :> Oprócz wampirów spotkałam też kosmitów….. CDN:P

Niepełne szczęście to tak jak urwany pocałunek..

nie liczyć godzin, uciekających minut
nie zbierać myśli, tak bardzo rozsypanych
nie płacić rachunków za chwile radości
z zamkniętymi oczami brać i brać
i tylko brać od Ciebie jak najwięcej
nie licząc się z kosztami i smutkami
ręką machnąć na późniejsze łzy i troski
nie analizować przeszłości
i nie widzieć przyszłości
nie rozliczać się z jutrem i z tym
co ma nastąpić, gdy odejdziesz
tak zwyczajnie brać, dawać i kochać Cię..

————————————————————-

„..Kobiety zawsze postawią na swoim, bo mają piersi. Nieważne duże czy małe – sam fakt ich posiadania oznacza, że stoicie na wygranych pozycjach.”

To dlaczego każdy mój plan musi się rozsypać?!!